Zjawiasz się razem z
księżycem. Swym urokiem rozsiewasz na niebie gwiezdną polanę.
Twoje usta roześmiane niczym rogaliki które tak lubisz.
Uwielbiam te soczyste usta.
W oczach Twych błękitnych jak ocean widzę pożądanie.
Weź mnie za rękę i poprowadź. Przed siebie.
W bezsenną otchłań. Przytul najmocniej jak potrafisz. Weź na ręce i ukołysz.
Zasłoń rękoma moje oczy. Muśnij me wargi swoimi tak delikatnie, przecież umiesz.
Chcę Cię poczuć, chcę czuć Ciebie…
Twój oddech na mojej szyi. Twoje dłonie gładzące najskrytsze moje zakamarki. Na pamięć znasz każdy milimetr mojego ciała.
Twój niecierpliwy dotyk.
Mój przeraźliwy szept proszący o więcej.
Kwiecistą aleją zmierzamy wprost ku gwiazdom. Nie ważne gdzie. Ważne, że z Tobą, że razem.
Świat Nas nie dogoni…
Nie w tym życiu…!
Twoje usta roześmiane niczym rogaliki które tak lubisz.
Uwielbiam te soczyste usta.
W oczach Twych błękitnych jak ocean widzę pożądanie.
Weź mnie za rękę i poprowadź. Przed siebie.
W bezsenną otchłań. Przytul najmocniej jak potrafisz. Weź na ręce i ukołysz.
Zasłoń rękoma moje oczy. Muśnij me wargi swoimi tak delikatnie, przecież umiesz.
Chcę Cię poczuć, chcę czuć Ciebie…
Twój oddech na mojej szyi. Twoje dłonie gładzące najskrytsze moje zakamarki. Na pamięć znasz każdy milimetr mojego ciała.
Twój niecierpliwy dotyk.
Mój przeraźliwy szept proszący o więcej.
Kwiecistą aleją zmierzamy wprost ku gwiazdom. Nie ważne gdzie. Ważne, że z Tobą, że razem.
Świat Nas nie dogoni…
Nie w tym życiu…!
Razem możecie wszystko :D
OdpowiedzUsuńRazem chcemy wszystko :)
UsuńChcieć to móc, więc wychodzi na moje :)
UsuńOddech na szyi... taki mój punkt g ;)
OdpowiedzUsuńMam zarazem łaskotki i dreszcze. A gdy już pocałuje.... Ciary! ;-)
UsuńNo to pod tym względem jesteśmy bardzo podobne :)
UsuńPewnie jeszcze inne podobieństwa by się znalazły :)
UsuńPewnie tak :)
UsuńAż mi sie buzia uśmiecha od ucha, do ucha :)
OdpowiedzUsuńMnie też. Na myśl o tym i wszystkim innym co z Nami związane ;)
UsuńI to jest najważniejsze. Nieważne gdzie, ważne, że razem :)
OdpowiedzUsuńI chcę z nim już na zawsze :)
UsuńA Twój ukochany ma dostęp do tego bloga? :)
UsuńNie ma. Czasem jak mnie zdenerwuje może będę tu na niego psioczyła :))
UsuńI prawidłowo :) ale takie wyznanie, co napisałaś to mógłby przeczytać ;) byle nie na blogu :P
UsuńOn o tym wie ;) Zna moje uczucia. Czyny i wyznania :)
UsuńChyba, że tak :)
UsuńStaram się go uświadamiać :)
UsuńKażdego dnia, małymi kroczkami? :)
UsuńMiłość piękna i potężna jest.
OdpowiedzUsuńKiedyś zdałam sobie sprawę, że nawet silniejsza od śmierci.
UsuńŚmierć obejmuje tylko nasze ciała - miłość zawsze była ponad to wszystko.
UsuńJeszcze kilka lat temu nie rozumiałam tego. Nie rozumiałam siły miłości. I tego, że faktycznie jest wieczna. Musiałam kogoś stracić. Śmierć musiała mi odebrać, bym przekonała się, że nadal kocham. Do dziś nie przestałam.
UsuńJa straciłam już tyle osób, jednak wciąż ich kocham.
UsuńTeraz jestem zakochana. A On cierpi na chorobę, której sposoby leczenia mogą naskoczyć na Jego życie. Nie chcę myśleć o tym, że On pewnego dnia... oczywiście nie boję się straty Jego uczucia. Bardziej boję się tej tęsknoty...
Zawsze pozostaje jeszcze wiara. I miłość. Która faktycznie jest nieśmiertelna. A tęsknota jest. Z czasem większa. Choć powinno być na odwrót.
UsuńWłaśnie uparcie trzymam się swojej wiary i miłości, odganiając złe “wizje“, które czasami pojawiają się w mojej głowie.
UsuńStaram się żyć chwilą.
Tak naprawdę nikt z Nas nie wie co go czeka. Wy po części jakąś wiedzę macie. Ale warto jest po prostu żyć chwilą. Tym co jest teraz. I wyciskać z życia jak najwięcej.
UsuńSzczerze, nawet my tej wiedzy nie posiadamy. Możemy tylko przypuszczać. Gdyby nie ta chemioterapia... byłabym spokojniejsza...
UsuńAle nie jestem w stanie przewidzieć przyszłości, nawet nie chcę się do niej zbytnio zbliżać...
Nikt nie jest w stanie. Tym bardziej, że w wielu przypadkach chemioterapia skutkuje.
UsuńJa w nią nie wierzę. Przeczytałam na ten temat sporo, zresztą zabiła mi ona dwie osoby...
UsuńOczywiście, nie chcę się kłócić, jeżeli chodzi o poglądy. Tylko że ja nie jestem zwolenniczką współczesnej medycyny. I tak się przez to konfliktuję... jednak nie mogę Mu jej zabronić... jeżeli ulgę Mu to przynosi od tego bólu...
Naczytać czasem można się niezłych głupot. Najlepiej obserwować bieg wydarzeń.
UsuńGdybym tylko czytała. Ja to widziałam...
UsuńNapisałaś, że przeczytałaś. To się ustosunkowałam. Sama znam przypadki z mojej rodziny, gdzie np morfina nie uśmierzała bólu. Na chemię było już za późno. Albo była stosowana z marnym efektem. Ale nie ma się co dobijać. Kiedy jeszcze nie wszystko przesądzone.
UsuńNastąpiło po prostu niedomówienie, czasami jednak słowo pisane potrafi zburzyć prawdziwy przekaz i sens. Czytałam, ale też raz widziałam na własne oczy.
UsuńOstatnio poprosił o morfinę i Mu pomogła... w sensie uśmierzyła chwilowo bóle i mógł przynajmniej sie wyspać...
Właśnie nie chcę tworzyć w głowie tych zbędnych, czarnych scenariuszy...
No jednak przeczytałam jest łatwym słowem w odbiorze :)
UsuńA chudnie?
Nie twórz. To zbędne. Nikomu nie pomoże.
Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że później wspomniałam o śmierciach dwóch bliskich mi osób ;)
UsuńZ tego, co mi relacjonuje (nie mieszkamy w tych samych miejscach, dzieli nas trochę kilometrów), to stracił ostatnio na wadze.
Muszę nad tym popracować...
Swoją drogą jakie to życia bywa niesprawiedliwe i po*ieprzone.
UsuńI jak tu się całkowicie pogodzić ze swoim losem...
UsuńAkceptacja przychodzi z czasem.
UsuńJeżeli, oczywiście, zdecydujemy się na nią.
UsuńCzy nam się to podoba czy nie, prędzej czy później nauczymy żyć się z daną myślą. I po części jest to już akceptacja zaistniałego stanu rzeczy.
UsuńJeżeli sami nie wyjdziemy z inicjatywą pogodzenia się z daną sytuacją, to prędzej czy później Wszechświat sam "zmusi" nas do tego.
UsuńTakże reasumując : i tak to nastąpi.
UsuńOpcja nieunikniona.
Usuńale to pięknie napisane ... :) każde zakochanie jest pełne emocji, zaangażowania, pragnienia i namiętności. oby tak było zawsze! :))
OdpowiedzUsuńa tu nie tylko zakochanie. tu miłość. życie. ;)
Usuńtym bardziej cudownie :) mogę tylko cichutko pozazdrościć i życzyć sobie tego samego ;)
UsuńW takim razie zaciskam kciukasy :) Na każdego z Nas czeka ktoś :)
Usuńteż w to wierzę :)) każdy ma swoją gwiazdkę, nie? :P
Usuńi każdy dla kogoś gwiazdką jest :P
Usuńale się słodko zrobiło nam tu :D
UsuńPrzepięknie to napisałaś...
OdpowiedzUsuńMoże dlatego, że przepięknie jest kochać.
Usuńjedno z cudowniejszych uczuć jakie istnieje. Miłość jest piękna przeważnie.
UsuńA już wątpiłam w jej sens. W to, że na nią zasługuję. Tyle razy nie wyszło. Z mojej winy. Lub czyjejś. Aż poznałam Jego. I w Nim sens wszystkiego. I odpowiedzi na pytania dlaczego nigdy nie wychodziło.
UsuńNa każdego przyjdzie pora, może każdy zazna takiego szczęścia jak Ty..
UsuńPiękne...
OdpowiedzUsuńTo twoje dzieło? Cudo:)
OdpowiedzUsuńŚwietnie piszesz!:)
OdpowiedzUsuń