czwartek, 31 października 2013

3. Jak przyjemnie!

Niezwykle pozytywny dzień. Za sprawą świecącego słońca. Od razu cieplej na duszy się robi. Usta same układają się w uśmiech!
Do tego stopnia jestem dziś zakręcona. Że w końcu wzięłam sprawy w swoje ręce. Gdy byliśmy na wakacjach mówiłam mu, że chciałabym zacząć kolejne studia. W zupełnie innym kierunku niż te na których jestem. Aby mieć większe perspektywy na przyszłość. Robić w życiu to co będzie nie tylko źródłem dochodu ale i dostarczać będzie satysfakcję. Sprawiać przyjemność.
No i... mimo obecnych studiów i pracy, w ciągu tygodnia. Zapisałam się dziś na zaoczną kosmetologię. Jestem podekscytowana!!! Pierwsze zajęcia 9-10 listopada. Nie mogę się doczekać. I co z tego, że w sobotę tj 9.11 będę mieć zajęcia od 8 do 18. Poradzę sobie! :) Przecież jak się chce to można bardzo wiele osiągnąć. I niczym innym niżeli ciężką pracą. Własną pracą.







wtorek, 29 października 2013

2. Czy się uda?

 Nie mogę powiedzieć, że staraliśmy się. Żebyśmy podeszli do kochania się, jako do czynności mającej na celu doprowadzić do zapłodnienia. Nic z tych rzeczy!
Po prostu byliśmy blisko, bo tego potrzebowaliśmy. Bo siebie pragnęliśmy. Bo łączy Nas wspaniała miłość.
 A, że akurat w sobotę miałam owulację. W niedzielę dzień po również się kochaliśmy... Może jest jakaś szansa, że Nam się uda...
I doczekamy się swojego Skarbu.

sobota, 26 października 2013

1. Cześć wszystkim.

Chcę pisać. W tym się odnajduję. Odnajdując sens. Odnajduję siebie.
Kiedyś pisałam. Przestałam. Wypaliłam się w tamtym miejscu. Dlatego powracam. Ale już gdzie indziej. Palę za sobą mosty.

Będzie o moim życiu. O kuchni. Książkach. Kosmetykach. Modzie. O przemyśleniach, rozterkach 20-sto paro latki. I o tym jak pragnę być w ciąży. A póki co cisza...


Pozdrawiam ciepło i zapraszam!