wtorek, 19 listopada 2013

10. Rozłożona na maxa.

Takie podłe choróbsko mnie dopadło, że dosłownie nie wiem jak się nazywam.
Angina ropna i 40 stopni gorączki. Wczoraj miałam lekkie zejście. Teraz po lekach nawet 36 kresek termometr nie wskazuje. Nie mam siły nawet z łóżka wstać. Jak już jestem zmuszona iść do toalety, to chodzę dosłownie po ścianach. A moje Kochanie, przywiozło mi z samego rana leki... Żebym się nie męczyła. Jak tylko dowiedział się, że mam tak wysoką temperaturę. Kochany jest!

Przerabialiśmy już dwa razy w ciągu tego roku moją anginę ropną i temperaturę wahającą się pomiędzy 39-40 st. Skończyło się to uczuleniami na leki. Ponad tygodniowym pobytem w szpitalu. Oboje już jesteśmy pod tym względem przewrażliwieni.

A tymczasem dalej się kuruję! Żeby tylko jak najszybciej przeszło!


11 komentarzy:

  1. Przeżywałam to samo w maju. Prawie zeszłam z tego świata. Ostatecznie łykałam penicylinę, a lekarz zdiagnozował u mnie anginę paciorkowcową.

    Życzę powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze są te bąble ropne na podniebieniu. Ciężko oddychać, przełykać ślinę. Wszystko to ból. A czynności wykonywać trzeba.

      Usuń
  2. Angina i zapalenie ucha to najgorsze choróbska jakie miałam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Paskudztwo. Zatruwające życie i utrudniające podstawowe funkcje życiowe.

      Usuń
  3. W takim razie życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany :/ Strasznie współczuję i życzę dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Może wato odwiedzić nasze polskie morze wiosną lub jesienią i złapać trochę uodpornienia?

    Zdrówka życzę, obyś szybko doszła do siebie. I koniecznie łykaj probiotyki i jedz dużo jogurtów :*

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany... Nie wesoło. I to już trzeci raz w tym roku??? Może to znak, żeby popracować nad odpornością? Taka angina w ciąży może być bardzo niebezpieczna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wracaj do zdrowia. Mi o dziwo jeszcze nic nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie żołądek strajkuje i też mam gorączkę do spółki z dreszczami... Nie dajmy się, kochana, choróbska niech spadają :*

    OdpowiedzUsuń